523



skonczylem niera. miala ta gra fajna muzyke i klimat, troche spektakularnych scen i efekciarstwa, ktore sprawily, ze nie calkiem bez sensu oddalem jej 15h swojego czasu. fabularnie jednak byla zdecydowanie rozklekotana. nie traktowal bym tego jako prawdziwej wady gdyby nie fakt, ze istnieja gry sycace gameplayowo i fabularnie.

dopisane:

zajely mie wczoraj dead space 2 i splatterhouse. pierwsza straszy makabrycznie i kaze walczyc o przetrwanie a druga nie straszy a pozwala taplac sie w wymyslnej makabrze i beztrosko katowac maszkarony. coz za zabawki to sa.

status: -52