zajebisty guzik do oddawania głosów meta-meta
meta-meta

239


Link 02.03.2010 :: 21:26 Komentuj (6)


w ten oto przyjemnie juz rozdeptany wtorek, pojawia sie kolejny odcinek meta-meta.

status: -1

240, 241


Link 03.03.2010 :: 21:09 Komentuj (0)
240


241


sroda, dwa odcinki wpadaja jak gdyby nigdy nic.

status: ok

242


Link 04.03.2010 :: 21:04 Komentuj (4)


wyszla mi dzis akcja na 25 kadrow. narysowalem 15 i dodaje spoiler. jest nieczytelny i umieszczony obok malych notatek do zagadek w silent hill: shattered memories.

status: ok

243


Link 05.03.2010 :: 22:25 Komentuj (8)


tego odcinka spoiler nie uwzglednial. dodatkowo dzis mozna zaobserwowac starodawna technike komiksowa zwana ZOOM.

dopisane:

obejzalem sobie "antychrysta". calkiem solidny klimat i dobre dialogi plus dwie czy trzy ostrzejsze sceny. obejzalem tez "przerwane objecia" z penelope cruz, nie byl zly ale nie za bardzo mi dzis podpasowal. zaczalem tez bioshocka2, mozna kosic big daddym z miniguna i masakrowac wielkim wiertlem, wiec jest calkiem fajnie.

status: -1

244


Link 07.03.2010 :: 19:00 Komentuj (0)


niebieski, z wspanialomyslnie zostawionym, skrawkiem czerwonego.

status: -1

245


Link 08.03.2010 :: 20:26 Komentuj (2)


po raz kolejny na bohybel wielkiego nic, kolejny odcinek.

status: -1

246


Link 09.03.2010 :: 22:28 Komentuj (6)


PON PON PATA PON. ostatnio tak mocno jak patapony wrylo mi sie w glowe lumines. wracalem z pracy zgodnie z rytmem pataponow, PATA PATA PATA PON.

dopisane:

status sunie sobie w dol jak piorko.

status: -2

247


Link 11.03.2010 :: 22:03 Komentuj (4)


odcinek dzisiejszy ma 666 pikseli szerokosci, co za checa.

dopisane:

bawie sie dobrze kochany pamietniczku.

status: -3

248, 249


Link 13.03.2010 :: 21:41 Komentuj (8)
248


249


wiecej tego komiksu.

dopisane:

zaczalem grac w final fantasy XIII. mam troche mieszane odczucia ale ogolnie jest na plus. nie da sie nie zauwazyc uproszczonego systemu walki ale zdecydowanie mozna sie zagapic i przewalic. za to fabula jest podawana bardzo fajnie a grafika jest tip top.

status: -3

250


Link 15.03.2010 :: 21:37 Komentuj (6)


powaznie czilautowa sytuacja.

dopisane:

podbijam status i wracam pilnowac planety.

dopisane:

zuzylem dzis caly vigor na to.

dopisane:

obejzalem dzis YouTube.

dopisane:

w gruncie rzeczy to nawet zabawne, ze cos tak prostego jak zrobienie odcinka meta-meta, moze sie nie udac. w ogole to taka jakby prawda zyciowa.

status: -7

251, 252


Link 20.03.2010 :: 17:48 Komentuj (6)
251


252


mam dzis ciekawostke. odcinek 252 w rzeczywistosci jest jaskrawo pomaranczowy, patrzymy jednak na niego tutaj przez pryzmat mojego skanera, ktory nie uznaje jaskrawo pomaranczowego.

status: -6


253


Link 21.03.2010 :: 23:14 Komentuj (4)


inwigilacja szachujow.

status: -6

254


Link 22.03.2010 :: 13:16 Komentuj (4)


pokorny i unizony skryba, zauwaza i dyskretnie zwraca uwage na szerokosc dzisiejszego odcinka, liczaca 666 pikseli.

status: -6

255, 256, 257


Link 23.03.2010 :: 21:01 Komentuj (5)
255


256


257


bum, bum, bum.

status: -4

258, 259, 260, 261


Link 24.03.2010 :: 23:07 Komentuj (6)
258


259


260


261


Doktor ugruntowuje swoj autorytet.

status: -1

262, 263


Link 25.03.2010 :: 22:58 Komentuj (4)
262


263


pykam sobie od paru dni w just cause 2, mam na liczniku 11h i zrobilem zaledwie kilka misji glownych, ktore to misje sa albo efektowne albo przekozackie. takiego sandboxa bylo mi trzeba, piekna i wielgachna wyspa, pelno rzeczy do rozwalenia, swietne eksplozje, świetna fizyka, sporo środków transportu, przyjemne koszenie adwersarzy i kompletna swoboda. taczka dobrej zabawy.

status: ok

264, 265


Link 26.03.2010 :: 23:35 Komentuj (5)
264


265


jeszcze wiecej.

dopisane:

status stygnie.

dopisane:

obejzalem pile 3 i hills run red. pisalem juz, ze just cause 2 jest fajne?

status: -1

266


Link 29.03.2010 :: 21:01 Komentuj (2)


czas na slimakologie.

status: -1

267, 268


Link 30.03.2010 :: 21:43 Komentuj (3)
267


268


jest juz wiosna, pelza wiecej ludzi. musze... jechac do... islandii.
jesli kogos interesuje obejzenie meta-meta od poczatku do odcinka 266 przy pomocy wygodnej przegladarki, to kolega cue cos takiego umozliwil. wystarczy sciagnac ta paczke i ten program. dzieki cue.

status: ok

269


Link 31.03.2010 :: 23:41 Komentuj (0)


obiecywalem, ze wrzuce tu jakis tekst i tak sie sklada, ze napisalo mi sie cos ostatnio. nieduze i lekkie. i nawet z ilustracja. ale zeby nie bylo za dobrze to jest bez polskich znakow.



Ten durny grubas specjalnie jechal dluzsza droga. nie chcialo
mi sie jednak z nim gadac i mialem pelno hajsu. bujalem sie juz z
takimi pacanami milion razy. mozna im wbic do lba ale to zabiera
czas i energie. wolalem sie wyluzowac na tylnim siedzeniu taksowki
i patrzec na nocne miasto przez szybe.
- Dojechalismy.
- Tak, masz tu swoj ciezko zarobiony banknot.
wzial pieniadze i widzialem na jego pysku grymas satysfakcji, ze
wycial swoj sprytny numer i zarobil ekstra. zanim grubas nasycil
sie soba i ruszyl ta swoja zardzewiala taksowe ja podeszlem do
wejscia klubu.
Bramkarz powoli sortowal ludzi z dlugiej kolejki
przez wpuszczeniem ich do klubu. akurat zaczal sie uzerac z ziomkami
wygladajacymi jak niewydarzeni raperzy. bramkarz zlapal za morde
jednego z tych cwaniakow i wrzucil go do smietnika obok. zawsze to
robil z meczacymi klientami, ktorzy ciezko kumali. ludzie ucieszyli
sie, ze kolejka ruszyla.
- czesc bodzio, pakuj sie do srodka.
- czesc bambo, ruchliwa noc.
spokojna muzyka jazzowa, gesty dym papierosowy, przyciemnione
swiatla, to byl moj ulubiony klub w tym miescie. ruszylem naprzod,
ruch byl calkiem spory. wypatrzylem jednak bez problemu stolek przy
barze. usiadlem i zawolalem barmana.
- hej czarli, podaj mi podwojna krwawa mery.
- spoko bodzio, juz sie robi.
kiedy barman przygotowywal mi drinka, postanowilem rzucic
okiem na lewo i prawo. kapela dawala dobry jazzik jak zwykle, ludzie
byli zadowoleni, palili fajki, gadali sobie i pili swoje trunki.
dobry klimat.
- czesc przystojniaku.
bylem zaskoczony, rozgladajac sie przeoczylem ta seksowna kobiete siedzaca
na stolku obok. zauwazylem kolo niej druga kobiete, chyba jej kolezanke,
obie byly tak samo zaciekawione. barman przyniosl mi moja podwojna
krwawa mery. napilem sie troche.
- zaskoczyla mnie pani, dopiero ogarnialem sytuacje. widocznie najlepsze
bylo przede mna.
zareagowala jak maslo wsuniete na rozgrzana patelnie. rozmawialem z nia i jej
kolezanka dluzszy czas az sie znudzilem.
zabralem moja krwawa mery i ruszylem w kierunku sceny, aby lepiej przypatrzyc sie
finezji muzykow. zasluchany idac w kierunku sceny poszturchnalem jakiegos kolesia
wznoszacego toast i uronil on troche swojego szampana. przeprosilem go i uszlo
mi to na sucho. poza tym podniosly charakter sytuacji nie pozwalal zachowac mu
sie niegrzecznie.
idac tak w kierunku sceny zauwazylem w bocznej lozy zjawiskowa kobiete
ukladajaca na stole domek z kart. siedziala sama wiec jej domek byl juz calkiem
pokazny. pomyslalem, ze przysiade sie do tej intrygujacej osoby.
stanalem blisko jej stolika, miala w dloniach po jednej karcie i wlasnie
szykowala sie do budowy kolejnej kondygnacji. jej spojrzenie padlo na mnie,
doskonale wyluzowany wzialem spory lyk mojej krwawej mery.
zaczalem okrazac stol aby usiasc na przeciwko niej, spuscila ze mnie wzrok
i ponownie zaczela zaglebiac sie w konstrukcji domku z kart. usiadlem
miekko na kanapie, rozparlem sie wygodnie a ona skonczyla stawiac kolejna
wierzyczke.
wzialem kolejnego lyka krwawej mery patrzac caly czas na ta piekna kobiete.
podniosla wzrok i widzialem w jej oczach spore napiecie. mimo to wziela kolejne
karty i przygotowywala sie do dalszej budowy. byla dobra w budowaniu domkow z kart, mozna to bylo zauwazyc.
powoli zaczalem odkladac szklanke na stol, piekna znowu spojzala na mnie troche nerwowo.
trzymalem szklanke tuz nad blatem stolika. prawie sie z nim stykala. a w pewnym
momencie zetknela sie zupelnie. domek z kart stal nienaruszony. kobieta odetchnela
z ulga. domek sie rozsypal.





status: ok

Załóż bloga

Archiwum

2018
2017
2016
2015
2014
2013
2012
2011
2010
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2009

Kategorie

Linki Filozofy
KOPS
Hell Hotel
boli
Gamer9
Demland
Wióry
ghafgdsa
Opowieści Spod Czarnej Bandery
Degrengoland

Księga gości

Wyślij wiadomość

powered by Ownlog.com & Fotolog.pl

Licznik Odwiedzin, Licznik Wizyt