zajebisty guzik do oddawania głosów meta-meta
meta-meta

212


Link 01.02.2010 :: 20:54 Komentuj (0)


zaczynam pisac scenariusz do okolo 40 planszowego komiksu. poki co mam rzecz rozpisana na jednej kartce zeszytowej. do tego stadium latwo jest dojsc. w swojej ignoranckiej arogancji wymyslilem juz tytul - "sequel". chwytliwe, co? a meta-meta toczy sie dalej.

status: +1

213


Link 02.02.2010 :: 20:25 Komentuj (3)


odcinek z pechem w DNA.

status: +1

214


Link 03.02.2010 :: 21:23 Komentuj (1)


nastepny bedzie 215.

status: +1

215


Link 04.02.2010 :: 18:54 Komentuj (8)


mowilem, 215.

status: +1

216


Link 05.02.2010 :: 21:35 Komentuj (11)


kolejny odcinek wychodzi z niebytu i zaslaniajac dlonmi twarz stara sie przez palce spojrzec na slonce, ktore widzi po raz pierwszy.

dopisane:

a swistak siedzi i zawija status w sreberka.

dopisane:

taki pasek dzisiaj zrobilem. taaa.

status: -1

217


Link 08.02.2010 :: 21:27 Komentuj (5)


oto jeden z odcinkow tego komiksu. bystry obserwator zauwazy slad po wyrwanych kartkach. moge zapewnic, ze nie mialy one nic wspolnego z meta-meta.

status: -1

218, 219


Link 09.02.2010 :: 20:20 Komentuj (7)
218


219


z radoscia donosze, ze odcinek 219 ma 666 pikseli wysokosci.

dopisane:

dobrzy ludzie zajmuja sie roslinkami i grami video.

dopisane:

wycinam sobie droge przez pieklo w dantes inferno, rozwalam kosmitow w mass effect i spieprzam przed potworami w silent hill: shattered memories. bardzo fajnie.

status: -2

220


Link 13.02.2010 :: 00:15 Komentuj (3)


oto on, odcinek 220. spojzcie jak sie prezy.

dopisane:

i tak oto minal kolejny dzien.

status: -3


221


Link 14.02.2010 :: 21:38 Komentuj (1)


fabryka ruszyla malym palcem.

status: -3

222, 223


Link 15.02.2010 :: 20:54 Komentuj (1)
222


223


okraglutki 222 i mniej okragly, ale wciaz interesujacy, 223

status: -2

224


Link 16.02.2010 :: 19:35 Komentuj (2)


jest to nastepny odcinek.

status: -2

225, 226, 227


Link 17.02.2010 :: 22:17 Komentuj (2)
225


226


227


fik, fik, fik.

status: ok

228


Link 18.02.2010 :: 20:37 Komentuj (0)


zauwazylem jakis czas temu, ze latwiej mi (bo robienie tego komiksu jest takie trudne) zrobic udana (udana w moim mniemaniu przynajmniej) aktualizacje meta-meta jesli wrzucam kilka odcinkow za jednym razem. uzywajac tylko jednego trzeba sie bardziej skupic, zeby nie zmarnowac miejsca i zrobic cos udanego. uzywajac kilku jest wiecej miejsca, wiec tak skupiac sie nie trzeba. z nastepnej strony, moze tak powstaja prawdziwe komiksy, ludzie skupiaja sie na kazdym fragmencie. lol.

staus: ok

229


Link 19.02.2010 :: 21:00 Komentuj (9)


garsc kadrow.

dopisane:

niezwykla historia, dzisiaj do pieca w ktorym rozpalalem wszedl pajak. skonczylem tez pierwsze mass effect. ogolnie przyjemnie sie gralo, ale myslalem, ze eksploracja kosmosu bedzie znacznie szersza.

status: -1

230, 231


Link 21.02.2010 :: 16:16 Komentuj (8)
230


231


wiadomo co sie bedzie dzialo, ale nie wiadomo jak. to jest do zaakceptowania.

status: ok

232


Link 22.02.2010 :: 21:08 Komentuj (0)


gdyby nie to, ze glowy lataja, napisalbym, ze poleca glowy.

status: ok

233


Link 23.02.2010 :: 20:30 Komentuj (5)


street kung-fu.

status: ok

234


Link 24.02.2010 :: 20:16 Komentuj (5)


zabawne rzeczy tu sie dzieja. zauwazylem dzis, ze w odcinku 229 zaczyna sie sen Doktora ale w 230-233 jakby mysle o czyms innym i wstawiam niewlasciwy rodzaj ramek. tak wiec koncowka snu dostaje wlasciwe ramki dzis, w odcinku 244. to byl, jak to sie mowi, facepalm.

z innych ciekawostek - trzy gorne kadry rysowane byly dlugopisem a trzy dolne rapidografem. szalenstwo i wariacja.

status: ok

235


Link 25.02.2010 :: 23:45 Komentuj (2)


obejzalem sobie dzis teleturniej "moment prawdy". calkiem zabawny.

status: ok

236


Link 26.02.2010 :: 20:12 Komentuj (8)


piatek powinien byc caly czas.

dopisane:

silent hill: shattered memories i jet set radio future umilily mi dzis dzien. poza tym udowadniam kosmiczna prawde, ze nawet najprostsze rzeczy moga sie nie udac.

status: -1

237, 238


Link 28.02.2010 :: 18:12 Komentuj (3)
237


238


swieze buleczki.

dopisane:

im wiecej czasu uplywa tym mam glebsze przekonanie, ze moge za niechciane aspekty mojego zycia winic szereg ludzi i instytucji. wtedy jest mi lzej, chociaz tak naprawde nic to nie zmienia. prawda jest taka, ze kazdy depcze i jest deptany a wszystko to w ramach celu, ktorego nikt do konca nie rozumie. w poniedzialek dobitniej niz w inne dni uderza mnie ten ksztal rzeczy. to na pewno przez kontrast z weekendem.

status: -1

Załóż bloga

Archiwum

2018
2017
2016
2015
2014
2013
2012
2011
2010
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2009

Kategorie

Linki Filozofy
KOPS
Hell Hotel
boli
Gamer9
Demland
Wióry
ghafgdsa
Opowieści Spod Czarnej Bandery
Degrengoland

Księga gości

Wyślij wiadomość

powered by Ownlog.com & Fotolog.pl

Licznik Odwiedzin, Licznik Wizyt