zajebisty guzik do oddawania głosów meta-meta
meta-meta

488


Link 06.12.2010 :: 23:37 Komentuj (5)


powiem wam cos, codzienny komiks internetowy powinien byc aktualizowany conajmniej raz w tygodniu.

status: -28

489


Link 07.12.2010 :: 23:01 Komentuj (32)


mamy tutaj jeszcze jeden odcinek meta-meta.

dopisane:

doswiadczam pewnych trudnosci sprzetowych.

dopisane:

wszelkie trudnosci znosi sie jednak doskonale z pierwszym manhuntem.

dopisane:

przeszedlem prawie calego splinter cell conviction za jednym posiedzeniem.

dopisane:

bede tu pisal i podbijal status chyba juz do konca roku, wiec glowna atrakcja w najblizszym czasie bedzie obserwowanie jak status zbliza sie do wartosci -50.

dopisane:

jesli nie uda mi sie zaczac na prawde rysowac to zostane krytykiem komiksowym.

dopisane:

mija kolejny dzien, sposrod milionow dni, a poznajemy je po tym, ze slonce przychodzi i odchodzi. gdyby byc czescia pustej przestrzeni kosmicznej nie trzeba by zwracac uwagi na slonce, byla by to urocza sytuacja. w pewnym sensie urocza.

dopisane:

docioralem sobie fable 3, troche mnie juz meczylo pod koniec. pogralem tez jakies dwadziescia minut w splintera i zobaczylem napisy koncowe po raz kolejny. splinter jest zajebista skradanka, powinni zrobic nowego manhunta na jego silniku. albo tenchu na jego silniku. wiem, ze to sie nie stanie ale przyjemnie czasem pofantazjowac. za to wysoce prawdopodobne, ze bedzie sequel tego splinter cella, co jest totalnie pozytywne.

dopisane:

zdobylem kolejne puchary w blood drive.

dopisane:

a zdobyc musze jeszcze dwa. coz za glupstwo napisalem, nie musze lecz chce zdobyc dwa pozostale puchary.

dopisane:

splynela na mnie boska refleksja. ludzie to sa jednak tepe bydleta i ta prawda ukrywa sie skutecznie kiedy mam lepszy humor. serio, jak mam dobry humor to nawet moge komunikowac sie z reszta tych marnych kreatur dla ktorych myslenie jest procesem obcym i niepotrzebnym. jesli jednak nie mam dobrego humoru to bog mi swiadkiem, mam ochote zatluc prawie kazdego napotkanego czlowieka, ktory otwiera usta i zaczyna do mnie mowic.

dopisane:

obejzalem sobie wczoraj vanishing point. ten orginalny.

dopisane:

wczoraj lyknalem dogville, ciekawy film z doskonalym zakonczeniem. obejzalem tez drugi raz antychrysta larsa, ten film ma klimat gesty jak smola... albo miod.

dopisane:

słonie mają tajne bronie,
żyrafy wysokie szafy,
lwy lubią gry
a bociany unikają ściany.
ja jestem poetą
co rozlewa beton.

dopisane:

na razie nie chce mi sie liczyc ale wydaje mi sie, ze status moze dobic do -70 zanim odzyskam mozliwosc bezproblemowego wrzucania meta-meta do sieci. moze mniej a moze wiecej niz -70. z interesujacych rzeczy moge napisac, ze wymyslilem juz zakonczenie meta-meta. teraz musze wymyslic sciezke do niego, co w sumie nie bedzie trudne.

dopisane:

swiety mikolaju,
czuje zew
aby przelac krew,
nie zielona ale
jak twoj kubraczek,
czerwona.

dopisane:

posluchajcie sobie oejzis podczas kiedy ja bede sobie zyl dalej.

dopisane:

musicie wiedziec, ze stac mnie na okrucienstwo.

dopisane:

ludzie powinni cierpiec przez caly czas.

dopisane:

brothers in arms: hell highway to nienajgorsza gra.

dopisane:

uscisle moze, gameplay byl calkiem fajny i oprawa klimatyczna. fabula i postaci jednak chybily kompletnie moim upodobaniom. rozpykam sobie chyba killer7, to jest zawsze dobry pomysl.

dopisane:

Koniec świąt. Przechadzam się po wielkim pobojowisku i cóż widzę? Ofiary przejedzenia leżące tu i tam z wielkimi brzuchami skierowanymi ku niebu, z którego sypią się powoli wielkie płaty śniegu. Powywalane garnki usmarowane sosami, kości z niedojedzonymi kawałkami mięsa i talerze z resztkami jedzenia. Potykam się od czasu do czasu o puste opakowania po prezentach i leżące wokół upadłych choinek bombki i zabaweczki, które z nich pospadały i pokruszyły się. Śnieg powoli przysypuje ten krajobraz będacy dziełem wielkiego apetytu, dobrego humoru i nieuniknionego przesytu, czasem tylko którys z grubasów przewraca sie na drugi bok lub z wysiłkiem sapie i nabiera powietrza przez sen. Zanim przejdę połowę tego wielkego placu boju, gdzie tak dzielnie jedzono, śnieg zasypie juz wszystkie świadectwa świąt.

dopisane:

a wiec na statusie -50 sytuacja sie nie konczy.

dopisane:

mialem tu byc wczoraj.

dopisane:

gram sobie drugi raz w alana wake, jest lepiej niz za pierwszym razem bo nie mysle juz czym miala byc ta gra, tylko zadowalam sie tym czym jest. rownolegle pykam tez drugi raz deadly premonition, tym razem zaliczajac poboczne questy. w zwiazku z tym pomyslalem sobie jak bylo by przepysznie gdyby deadly premonition mialo grafike w jakosci alana wake a alan mialby otwarte srodowisko jak w deadly premonition. tak, zdecydowanie przyjemna spekulacja, ktorej efekt wprawia mnie w blogosc. gdybym mial jednak wybrac ktora z tych dwoch gier zabral bym na bezludna wyspe to bez wiekszej trudnosci zdecydowal bym sie na deadly premonition. nie moglbym zdecydowac inaczej. chyba ze bylbym kims innym, wtedy byc moze.

dopisane:

oto zarzynam kolejny dzien niczym niewinna owieczke.

dopisane:

kolejna boska refleksja, jesli nie ma celu, nie ma bledow.

dopisane:

rezygnowanie z celu aby nie musiec sie liczyc z bledami. to samo co wczoraj ale troche inaczej. HMMM.

dopisane:

mysle sobie czasem o historii cywilizacji, naturze ludzkiej, o zyciu i smierci i o bogu i czasem wydaje mi sie, ze rozumiem wszystko co mozna zrozumiec. wszystko czyli wszystko co zwiazane jest z ludzmi i szumem jaki wokol siebie ten gatunek wytwarza. jest to i piekne i straszne i madre i glupie i proste i zlozone za razem. proste jest na przyklad to czego ludzie pragna, zlozone jest to jakie sytuacje powstaja podczas realizowania celow. niektore cele, ktore ludzie sobie wybieraja sa zwyczajnie glupie. w zasadzie ludziom czasem tylko udaje sie wybrac madry cel a i wtedy realizowanie go generuje kretynskie sytuacje. chcialbym to kiedys obejrzec wszystko od poczatku do konca. ale jeszcze nie teraz.

dopisane:

alan wake rozpykany po raz drugi. ta gra ma jednak dosc slaba fabulke i gdyby nie fakt, ze czysty gameplay jest przyjemny to bylbym znacznie bardziej marudny. cioram tez drugi raz darksiders, w sumie zaczalem pare miesiecy temu ale jakos dopiero ostatnio mi sie dogralo dobrze do nastroju.

dopisane:

snilo mi sie dzis, ze widzialem na nocnym niebie kilka ksiezycow, siedem moze osiem. byly ulozone w kolo i kazdy z nich wygladal inaczej. jeden byl jak otwarta pomarancza, drugi byl przestrzelony inny mial dziwnie przesunete polowki i ogolnie kazdy byl dosc szczegolny. byl to niepokojacy widok.

dopisane:

komunikat specjalny z krainy faktow - wyglada na to, ze meta-meta wroci ze swiata pozagrobowego aby ukazac sie w calej krasie juz w nastepnym tygodniu. a na dodatek mamy tu fajna piosenke.

dopisane:

LepszaSpecjalizacjaDecyduje.

status: -60

Załóż bloga

Archiwum

2018
2017
2016
2015
2014
2013
2012
2011
2010
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2009

Kategorie

Linki Filozofy
KOPS
Hell Hotel
boli
Gamer9
Demland
Wióry
ghafgdsa
Opowieści Spod Czarnej Bandery
Degrengoland

Księga gości

Wyślij wiadomość

powered by Ownlog.com & Fotolog.pl

Licznik Odwiedzin, Licznik Wizyt